W firmach, które codziennie pracują z gotówką, wybór liczarki banknotów rzadko jest przypadkowy. Najczęściej potrzeba pojawia się wtedy, gdy ręczne liczenie zaczyna zabierać za dużo czasu, spowalnia rozliczenia albo zwyczajnie wprowadza niepotrzebny chaos przy zamknięciu dnia. Dotyczy to tak samo punktów w Krakowie, jak i firm działających w Skawinie, Zielonkach, Wieliczce czy Zabierzowie.
Dobrze dobrana liczarka nie ma po prostu liczyć banknotów. Ma pasować do tego, jak naprawdę wygląda praca z gotówką w danym miejscu. W jednych firmach wystarczy prostszy model do liczenia sztuk, w innych potrzebne będzie rozpoznawanie nominałów, liczenie wartości albo płynna praca bez zatrzymywania urządzenia przy każdym problematycznym banknocie. I właśnie od tego najlepiej zacząć wybór sprzętu.
Dlaczego firmy z Krakowa i okolic coraz częściej sięgają po liczarki banknotów?
W praktyce nie chodzi o to, że ktoś „chce mieć liczarkę”, tylko o to, że ręczne liczenie zaczyna zwyczajnie rozwalać rytm pracy. W punkcie usługowym na Prądniku Białym, sklepie w Bronowicach czy lokalu w Skawinie problem wygląda podobnie – banknoty wracają z utargu w różnych momentach dnia, ktoś liczy je raz, potem drugi raz dla pewności, a na końcu i tak zostaje pytanie, czy wszystko się zgadza. W takim układzie prosta liczarka ilościowa często załatwia podstawowy problem, bo zdejmuje z pracownika ręczne przeliczanie sztuk. Sprawdzą się modele takie jak PayScan C130, PayScan C230 i BellCon C410, czyli sprzęt do prostego liczenia ilości banknotów bez rozpoznawania nominałów.
Jeżeli jednak punkt pracuje na mieszanym utargu i nie chodzi już tylko o policzenie sztuk, ale też o szybkie ustalenie wartości gotówki, wtedy zwykła liczarka ilościowa przestaje wystarczać. W takiej sytuacji sens zaczynają mieć liczarki wartościowe, które rozpoznają nominały i liczą łączną wartość banknotów. Takie jak m.in. PayScan V330, PayScan V430 i BellCon V2510. Dla firmy z Krakowa, Zielonek czy Wieliczki to jest często najważniejsza różnica praktyczna – czy urządzenie ma tylko policzyć plik banknotów, czy od razu zamknąć etap rozliczenia utargu
Zobacz naszą ofertę liczarek ilościowych
Jak dobrać liczarkę banknotów do skali pracy w sklepie, punkcie usługowym albo biurze?
Najprostszy podział jest taki: jeżeli ktoś liczy głównie jeden nominał albo wcześniej posegregowane banknoty, zwykle wystarczy liczarka ilościowa. Jeżeli w kasie mieszają się nominały i od razu trzeba znać pełną wartość gotówki, lepszym kierunkiem jest liczarka wartościowa. Tego nie trzeba komplikować. Dlatego w małym punkcie w Czyżynach czy na Dębnikach nie zawsze ma sens pchać się w bardziej rozbudowany model. Czasem wystarczy PayScan C230, a czasem od razu wiadomo, że wygodniej będzie wejść w PayScan V330 albo BellCon V2510, bo urządzenie samo rozpozna nominały i poda sumę.
Jeszcze wyżej zaczyna się poziom, w którym liczenie nie może się zatrzymywać przy każdym problematycznym banknocie. Tu wchodzą modele z kieszenią odrzutów, takie jak PayScan S530 i BellCon S515 – urządzenia odrzucają banknoty nieczytelne, uszkodzone albo podejrzane, ale nie przerywają całego procesu liczenia. To ma sens tam, gdzie gotówki jest po prostu więcej i liczy się płynność pracy, a nie tylko samo „żeby policzyło”. Wyżej jest jeszcze grupa liczarek jakościowych, jak BellCon S515F i Julong 206 GFF, które poza liczeniem i rozpoznawaniem nominałów kontrolują też stan techniczny banknotów.
Liczarki banknotów Kraków – co naprawdę ma znaczenie przy wyborze urządzenia?
Jeżeli ktoś wpisuje frazę „liczarki banknotów Kraków”, to z naszej perspektywy najważniejsze pytanie brzmi nie „jaki model jest najlepszy”, tylko co dokładnie ma robić urządzenie przy stanowisku. Dla jednych wystarczy szybkie liczenie sztuk, dla innych potrzebne jest rozpoznawanie nominałów, a dla jeszcze innych kluczowe będzie to, żeby maszyna nie zatrzymywała się przy każdym odrzucie. Dobry przykład to BellCon V2510 – to liczarka wartościowa, która automatycznie rozpoznaje nominały, podaje sumę i pracuje wielowalutowo, m.in. z PLN, EUR i USD. Z kolei przy bardziej wymagającej pracy bardziej pasująmodele pokroju BellCon S515, które oprócz liczenia wartościowego mają kieszeń odrzutową i pozwalają liczyć dalej bez przerywania procesu.
Przy większym obrocie gotówki znaczenie ma też to, jak urządzenie zachowuje się w codziennej pracy. Na przykład BellCon S415 ma automatyczne rozpoznawanie waluty, obsługuje do 128 walut, pozwala liczyć kilka walut w trybie multi-currency, ma kieszeń odrzutową i sortuje banknoty według nominału, orientacji fizycznej oraz emisji. To już nie jest sprzęt „żeby coś policzyć”, tylko urządzenie do miejsc, gdzie gotówki jest dużo i nie ma czasu na ręczne poprawianie procesu. Punkt z Nowej Huty, biuro na Ruczaju czy firma z Zabierzowa nie potrzebują tej samej liczarki. Jedni potrzebują prostego liczenia, inni zamknięcia całego rozliczenia, a jeszcze inni ciągłości pracy bez zatrzymywania urządzenia po każdym problematycznym banknocie.
Sama liczarka czy liczarka i tester banknotów – jak to sensownie rozdzielić?
Jeżeli w punkcie chodzi głównie o szybkie przeliczenie utargu, liczarka załatwia temat tempa pracy. Jeżeli jednak banknoty przyjmowane są od wielu klientów w ciągu dnia, samo liczenie to za mało i wtedy warto dołożyć osobny tester. W praktyce liczarka odpowiada za szybkość, a tester za sprawdzenie autentyczności. Przy prostszej kontroli sprawdzi się choćby PaperSafe U35, który pracuje w UV i białym świetle. Gdy potrzebna jest dokładniejsza weryfikacja IR, sensownie wygląda PaperSafe IRD albo PaperSafe IR 30. W punkcie w centrum Krakowa, na Kazimierzu czy w Nowej Hucie często lepiej działa taki duet niż próba zamknięcia wszystkiego w jednym urządzeniu.
Zobacz nasze urządzenia do liczenia banknotów
Kupno, serwis czy wypożyczenie – o czym warto
pomyśleć jeszcze przed decyzją?
Przed zakupem warto sobie odpowiedzieć na jedną prostą rzecz – czy to ma być sprzęt
do codziennej pracy, czy raczej urządzenie potrzebne okresowo albo awaryjnie. Jeżeli
liczarka ma pracować stale, zakup zwykle ma sens. Jeżeli jednak problem pojawia się
sezonowo, przy większych rozliczeniach albo wtedy, gdy obecne urządzenie wypada z
obiegu, rozsądniej może wyglądać wypożyczenie.
To ma praktyczne znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy firma z Krakowa, Wieliczki albo
Zielonek nie chce wracać do ręcznego liczenia na czas naprawy. W takich sytuacjach
liczy się nie tylko sam model, ale też to, czy da się szybko podmienić sprzęt, ogarnąć
serwis i nie zatrzymać rozliczeń. Dlatego przed decyzją o zakupie dobrze patrzeć szerzej
niż tylko na cenę urządzenia.
Dlaczego przy pracy z gotówką liczy się nie tylko sprzęt, ale też szybkie wsparcie?
Przy pracy z gotówką sprzęt ma po prostu działać, a gdy pojawia się problem, ważne jest szybkie wyjście z sytuacji. Dlatego przy liczarkach banknotów równie ważne jak sam model są serwis, części zamienne i możliwość podstawienia urządzenia zastępczego. Jako Serwis Bank prowadzimy opiekę serwisową, mamy części zamienne i oferujemy wypożyczanie urządzeń.



